28 listopada 2018

Mindfulness a depresja

Depresja jest jednym z najczęstszych zaburzeń psychicznych naszych czasów. Według Światowej Organizacji Zdrowia dotyka setek milionów ludzi na świecie i należy do głównych przyczyn niezdolności do pracy i codziennego funkcjonowania. Nic dziwnego, że z roku na rok przybywa badań nad depresją i jej leczeniem.

Skąd bierze się depresja? Jak uważność może wspierać jej leczenie i zmniejszać ryzyko nawrotów? Jak praktykować, żeby medytacja przyniosła efekty? O tym jest ten wpis.

Czym jest depresja?

Z punktu widzenia osoby, która jej doświadcza, depresja to stan, w którym dominuje smutek, przygnębienie, brak wiary w siebie, brak sił i motywacji, zagubienie, bezsilność, często też lęk. Każdy z nas od czasu do czasu czuje się w ten sposób. O depresji mówimy jednak wtedy, gdy taki stan utrzymuje się długo, co najmniej kilka tygodni, i wyraźnie utrudnia codzienne życie. Depresji mogą towarzyszyć uzależnienia, wycofywanie się z kontaktów z ludźmi, a także myśli samobójcze.

Czy można nie zdawać sobie sprawy z własnej depresji? Tak. Mówi się czasem o depresji „maskowanej” albo „uśmiechniętej” (ang. smiling depression). Osoba tak bardzo przyzwyczaiła się do własnego bólu emocjonalnego, że nawet nie przychodzi jej do głowy, że mogłaby czuć spokój i odprężenie. Co więcej, stała się mistrzynią w odgrywaniu roli szczęśliwej, uśmiechniętej osoby, która ze wszystkim sobie radzi. To szczególnie trudna sytuacja, bo szansa, że ktoś zaproponuje jej pomoc, jest niewielka. Przecież „wszystko jest w porządku”.

Skąd się bierze depresja?

Przyczyn jest wiele i zwykle nakładają się na siebie: predyspozycje biologiczne i genetyczne, przewlekły stres, trudne wydarzenia życiowe, straty, samotność. Skupmy się tu na jednej, która pojawia się bardzo często. Trudne dzieciństwo ma duży wpływ na to, jak regulujemy emocje, i na skłonność do depresji. Środowisko, w którym dorastamy, daje nam najważniejsze wzorce, które potem tworzą rdzeń naszych nawyków myślowych, emocjonalnych i zachowań.

Niektóre osoby w depresji mogą się z tym nie zgodzić: „Mój ojciec był bardzo agresywny, a ja taki nie jestem”. Ale nasza psychika działa w sposób znacznie bardziej złożony niż proste naśladowanie. Taka osoba może na zewnątrz zachowywać zimną krew nawet w najgorętszych sytuacjach, a jednocześnie w środku przeżywać prawdziwy horror. Ma poczucie, że jej się udało, bo „nie jest taka jak ojciec”. A jednocześnie wobec siebie jest dokładnie taka jak on. Uwewnętrzniła agresywnego ojca w postaci dialogu wewnętrznego, w którym mówi albo krzyczy do siebie bardzo ostro, bez empatii.

Jak uważność może wspierać leczenie depresji

Przeprowadzono wiele rzetelnych badań i metaanaliz nad terapiami opartymi na uważności. Duża metaanaliza Khoury i współpracowników (2013), obejmująca ponad 12 tysięcy uczestników, wykazała, że terapie oparte na uważności (ang. Mindfulness-Based Therapy) były skuteczniejsze od części innych interwencji, takich jak psychoedukacja, terapia wspierająca czy relaksacja, i porównywalnie skuteczne z terapią poznawczo-behawioralną i leczeniem farmakologicznym.

Ważną sprawą w depresji są nawroty. Kto raz przeszedł depresję, ma większe ryzyko kolejnego epizodu. U osób, które przeszły trzy lub więcej epizodów, terapia poznawcza oparta na uważności (MBCT) zmniejszała ryzyko nawrotu o około 43% (Piet i Hougaard, 2011). Późniejsza analiza danych z kilku badań (Kuyken i współpracownicy, 2016) potwierdziła, że MBCT zmniejsza ryzyko nawrotu w porównaniu ze zwykłą opieką.

Leczenie depresji bywa złożonym procesem, rozłożonym w czasie. Praktyka uważności może odegrać w nim ważną rolę, ale jako uzupełnienie, a nie zamiennik. Leczenie warto zawsze ustalać z lekarzem lub psychoterapeutą, a leków nie odstawiać samodzielnie.

Jak działa mindfulness?

Mindfulness, czyli uważność, to forma praktyki medytacyjnej, która opiera się na widzeniu rzeczywistości jasno i bez oceniania. Niektórym łatwiej przychodzi utrzymywanie trzeźwego, przytomnego umysłu, inni muszą włożyć w to więcej pracy. Ale każdy może nauczyć się uważnego życia dzięki regularnemu treningowi.

Zbudowanie nawyku wymaga czasu i zaangażowania. W przypadku uważności to inwestycja, która wpływa dosłownie na wszystkie sfery życia. Regularna praktyka zwiększa samoświadomość, a dzięki temu pomaga podejmować lepsze decyzje i radzić sobie z wewnętrznymi konfliktami. Osoby, które praktykują medytację, często mówią, że ich jakość życia i zadowolenie z codziennych czynności wyraźnie wzrosły. Czują więcej wdzięczności i większe poczucie sprawczości. Wszystko to składa się na dobrostan i zdrowie psychiczne. Badania sugerują też zmiany w pracy mózgu u osób regularnie medytujących, choć naukowcy wciąż sprawdzają, na ile są one trwałe.

Jak medytować, skoro nic mi się nie chce?

Jeśli samodzielna praktyka jest dla Ciebie wyzwaniem, warto skorzystać z grupowych medytacji online albo z warsztatów. Grupa daje motywację, a prowadzący cenne wskazówki. Pamiętaj, że początki bywają trudne. Z czasem, gdy złapiesz wiatr w żagle, zaczniesz odczuwać korzyści z praktyki.

W depresji liczy się nawet kilka minut dziennie. Zacznij od bardzo małego kroku: jednej minuty z oddechem rano. Bez oceniania, czy „wyszło”.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak medytować, przeczytaj wpis Jak medytować?, dołącz do bezpłatnych niedzielnych medytacji online albo zajrzyj do kalendarza wydarzeń.

Michał

Wróć do bloga

Przeczytaj również

Moja pierwsza psychoterapia

13 marca 2023

Moja pierwsza psychoterapia

Pierwsza sesja psychoterapii w wieku 16 lat i jedno pytanie terapeuty, które rozbiło moje przekonanie, że szczęście innych ludzi zależy ode

Czytaj dalej

Zapisz się na Newsletter

Pobierz e-book „Wróć do siebie” oraz 3 nagrania medytacji prowadzonych Uwalniania Emocji (łącznie 45 min).