24 lutego 2023

Rozwój duchowy jest koniecznością

Dlaczego rozwój duchowy jest dla człowieka czymś tak ważnym? Dlaczego wydaje się naszym głównym zadaniem, czyli, innymi słowy, urzeczywistnienie najwyższej duchowej prawdy?

Zacznijmy od czegoś prostego. Pojawia się doświadczenie. Intelektualnie powiedzielibyśmy, że gdzieś w brzuchu matki albo zaraz po urodzeniu. To fakt nie do podważenia, bo tu i teraz, gdy czytasz te słowa, doświadczenie istnieje. Jest konkretne, ma swoje właściwości i jest dostrzegane przez coś, co nazywasz sobą.

Gdzieś po drodze uświadamiamy sobie własną śmiertelność. Jest ona jednocześnie intrygująca i zupełnie niezrozumiała. Wiemy na pewno, że śmierć jest, ale nie wiemy, kiedy przyjdzie, jak, czym jest i dokąd prowadzi, jeśli w ogóle dokądś prowadzi.

To właśnie istnienie śmierci zwraca człowieka ku duchowości przez duże „D”. Nie chodzi tu o religię, choć religia może być drogą rozwoju duchowego. Czasem bywa też przeszkodą, gdy zatrzymujemy się na intelektualnym rozumieniu tego, o czym mówi, zamiast tego doświadczyć.

Dostrzeganie śmierci ma moc przemieniania tego, co nazywamy życiem. Jedno i drugie nie są od siebie oddzielone, a im bardziej jesteśmy świadomi jednego, tym bardziej jesteśmy świadomi drugiego.

Śmierć jest równie tajemnicza, jak realna. Podobnie jest z rozwojem duchowym. Polega on na odkrywaniu siebie, poszukiwaniu i kontemplacji w zaciszu własnego wnętrza. Na pytaniach: Kim jestem? Czym jest to, co, jak się wydaje, odejdzie wraz ze śmiercią? Czym jest sama śmierć? Czym jest życie? Gdzie kończę się ja, a zaczyna wszystko inne?

Odpowiedzi na te pytania, w bezpośrednim doświadczeniu, przychodzą zwykle stopniowo. Rzadko zdarza się zrozumieć wszystko naraz, choć cała ta „wiedza” jest w nas od zawsze.

Okresy, w których rozwój duchowy w ogóle nas nie interesuje, nie są stanem na zawsze. To raczej potrzebne przerwy. Czasem trwają dłużej, czasem krócej. Z ostatecznego punktu widzenia nie ma to znaczenia, bo właśnie tu i teraz albo pojawia się ciekawość i za nią podążasz, albo nie. Nie da się tego procesu przyspieszyć. Chęć przyspieszania raczej go spowalnia.

Sama droga jest prosta. Wystarczy się rozluźnić, dać sobie czas i podążać za ciekawością. Także za lękiem przed śmiercią, który może przybierać bardzo różne formy.

Rozwój duchowy nie jest dodatkiem ani jedną z opcji do wyboru. Nie jest też jedną ze sfer życia, na równi ze sportem, relacjami czy finansami. Jesteśmy na niego skazani. Spotkamy się z nim teraz, później albo w chwili śmierci. A skoro śmierć z całą pewnością nadejdzie tu i teraz, to i rozwój duchowy dzieje się tu i teraz.

Jeśli chcesz sprawdzić to na sobie, możesz zacząć bardzo zwyczajnie. Usiądź na kilka minut w ciszy i zadaj sobie jedno z tych pytań. Nie szukaj odpowiedzi w słowach. Po prostu zobacz, co się pojawi.

Zawsze we właściwym momencie.

Michał

Wróć do bloga

Przeczytaj również

Moja pierwsza psychoterapia

13 marca 2023

Moja pierwsza psychoterapia

Pierwsza sesja psychoterapii w wieku 16 lat i jedno pytanie terapeuty, które rozbiło moje przekonanie, że szczęście innych ludzi zależy ode

Czytaj dalej

Zapisz się na Newsletter

Pobierz e-book „Wróć do siebie” oraz 3 nagrania medytacji prowadzonych Uwalniania Emocji (łącznie 45 min).